wtorek, 10 listopada 2020

Paszport zdrowotny lekarstwem na pandemie.

Zaaobsorbowani ochroną siebie i najbliższych przed covidowym zakażeniem ludzie brną w coraz większy obłęd, a tym czasem zaczyna się krystalizować prawdziwy zamysł jaki przyświeca  transformacji obecnego porządku w kierunku nowego ładu, jaki będzie juz całkiem niedługo obowiązywał na świecie. 

Idąc na przeciw zagrożeniu epidemiologicznemu Irlandia jako pierwszy kraj w Europie wdraża paszporty zdrowotne. 
Paszport jest aplikacją na smatfona uzupełnioną danymi i zdjęciem właściciela. Aplikacja ta zostaje uruchomiona po raz pierwszy po przeprowadzeniu testu na obecnośc SARS-CoV-2.
Po uzyskaniu wyniku negatywnego otrzymuje się wiadomość wraz z linkiem do pobrania aplikacji. Aplikacja uruchamia kod QR, przy pomocy którego bedzie można wejść do miejsc użyteczności publicznej takich jak; kina, teatry, szkoły, szpitale, banki, urzędy, miejsce pracy, wszędzie tam gdzie gromadzą się ludzie. Paszport zdrowotny jest przepustką do normalnego życia wolnego od maseczek, przyłbic i wszelkich ograniczeń. Jednym słowem chcesz powrotu do normalnego życia, bawić się, podróżować, korzystać z klubu fitness, tylko paszport zdrowotny będzie to umożliwiać. Jest to swego rodzaju zaświadczenie o stanie zdrowia.    
Jako, że paszport tylko na pewien czas zaświadcza o stanie zdrowia użytkownika aplikacja przypomni zmieniając sie z koloru zielonego na żółty, że czas ten dobiega końca i będzie trzeba powtórzyc całą procedurę poddania się testom. Aplikacja jest kompatybilna z innymi rządowymi aplikacjami śledzącymi kontakty. 
Cykl ten będzie obowiązywać do chwili, kiedy wynaleziona zostanie szczepionka. Wtedy żeby uzyskać zielony kolor, będzie trzeba poddać się szczepieniu lub szczepieniom, które będą przypisane w ciągu roku. Aplikacja będzie przypominać o szczepieniach przy pomocy wbudowanego kalendarza. W bazie danych aplikacji będą znajdowac się wszystkie informacje o miejscach i aktywnościach użytkownika. https://www.youtube.com/watch?v=U88ZKJhztiM




  

niedziela, 27 września 2020

Fake News- Unia powołuje ''ministerstwo prawdy''.

Obecny czas to już nie tylko próba odbierania swobód obywatelskich ale i dążenie do wyeliminowania umiejętności zdroworozsądkowego myślenia.Wszechobecna kontrola, by przekaz pozostawał zgodny z narracją reprezentującą stanowisko władz jest priorytetem. Jakiekolwiek próby podważenia tej lini muszą spotkać się ze zdycydowaną reakcją powołanych do tego celu instytucji, które będą stały na straży prawdy.

 

Zjawisko otrzezwiania społeczeństwa z covidowego amoku na internetowych forach nie mogło zostać nie zauważone. Internauci uodpornili się na przekaz mediów głównego ścieku prześcigających się w straszeniu ludzi bezobjawową epidemią. Podważanie istnienia pandemi niesie za sobą tak wielkie ryzyko, że wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Vera Jourova zaapelowała do platform internetowych takich jak Google i Facebook, aby zintensyfikowały walkę z fałszywymi wiadomościami. Domaga się od nich aby dostarczały co miesiąc bardziej szczegółowe raporty na temat działań , które podejmują, aby zapobiec rozpowszechnianiu fałszywych informacji na temat Covid-19. 

''Muszą się otworzyć i przedstawić więcej dowodów na to, że podjęte przez nich środki działaja dobrze. Muszą także umożliwić społeczeństwu niezależną identyfikacje nowych zagrożeń. Zapraszamy ich teraz do dostarczania comiesięcznych raportów z bardziej z bardziej szczegółowymi informacjami niż kiedykolwiek wcześniej.Raporty powinny obejmować to, co robią, aby promować wiarygodne i autorytatywne treści, dane o tym, w jaki sposób podkreślają informacje z krajowych i miedzynarodowych agencji zdrowia, kroki, które podejmują w celu poprawy świadomości użytkowników oraz szczegóły dotyczące wszelkich manipulacji w mediach społeczenościowych''. 

Do apelu odniósł się Facebook zapewniając, że firma wzmaga wysiłki w zakresie sprawdzania faktów, oznaczania treści i usuwania setek tysięcy błędnych informacji na temat wirusa.

W podobnym tonie wyraził się Twitter zapewniając, że wzmacnia sposób radzenia sobie z dezinformacją.Twitter ''współpracuje z Komisją Europejską, a także partnerami branżowymi, społeczeństwem obywatelskim i społecznością naukową, od lutego, szczególnie w sprawie COVID-19''-powiedziała Sinead McSweeney, wiceprezes ds. Polityki publicznej. 

Na dowód jak bardzo Twitter wziął sobie do serca walkę z fake newsem było zablokowanie niepoprawnej politycznie wypowiedzi Prezydenta Donalda Trumpa na temat COVID-19.  


W odpowiedzi na apel Jourowej znalazło się sporo ''szlachetnych'', którym przyświeca jedyny cel, krucjata przeciw tzw fake newsom w przestrzeni internetowej. Czyli, z grubsza rzecz ujmując, co jest prawdą a co nią nie jest ma decydować powołane do tego celu gremium. Pojawia się zasadnicze pytanie skąd wiadomo, że ci piewcy prawdy nie są powiązani z kimś, kto ma interes w prezentowaniu narracji takiej a nie innej? Można to ubierać w wyniosłe apele, że jest to szczytna walka o prawde, walka, która ma jedyny cel wykorzenić kłamców, aby tylko jedna, jedyna słuszna prawda była przekazywana do ludzi. Tyle tylko, że nawet jeśli nie wiadomo jak bardzo upiększy się tę otuline propagandową, dla przeciętnego człowieka, który zachował resztki zdrowego rozsądku jest to najzwyklejsza cenzura. 

W Polsce rolą wyryfikacji treści zajmuje sie fact-checkingowe Stowarzyszenie Demagog. Jak opisują założyciele stowarzyszenia ich rolą jest działanie na rzecz poprawy jakości debaty publicznej w Polsce, tak aby bezstronna i wiarygodna informacja była podstawowym zródłem wiedzy obywateli. 

Warto przy tym zaznaczyć,że wśród sponsorów Stowarzyszenia Demagog znalezli się; Fundusz Inicjatyw Obywatelskich, Fundacja Batorego oraz Ambasada Stanów Zjednoczonych. 

zródło wikimedia commons 

https://abcnews.go.com/Health/wireStory/eu-tech-giants-report-monthly-virus-fake-news-71171548

https://demagog.org.pl/stowarzyszenie-demagog-pierwsza-w-polsce-organizacja-factcheckingowa/

 

wtorek, 1 września 2020

Lockdown - jako antidotum na koronawirusa.

Kolejne widmo blokady gospodarki zaczyna nabierać kształtów. Kraje Europy pod wpływem zwiększającej się liczby zarażonych zamierzają wprowadzić lockdown. Czy Polska ślepo podąży tym tropem?

Lockdown przyczynił się do do wzrostu bezrobocia, spadku konsumpcji i pogorszeniu nastojów inwestycyjnych. Gospodarka Polski pomimo częściowego  zniesienia obostrzeń nie odzyskała impetu. Nasuwa się pytanie czy cena jaką płaciliśmy za walkę z koronawirusem jest adekwatna do skali zagrożenia. 

Kolejny lockdown zaczyna nabierać kolorów wraz z rozszerzającymi się czerwonymi strefami ''zakażeń''na mapie Polski. Tym bardziej jest to realne, że ostrzeżenia płyną z ust wiceministra finansów, Piotra Patkowskiego. który w wywiadzie dla RMF FM powiedział, że ''Wielkie zamykanie gospodarki jesienią może powrócić''. Trochę to dziwne, że wiceminister finansów jest na tyle poinformowany, że wchodzi kompetencje ministerstwa zdrowia, no chyba, że plany zamykania kraju są już ustalone i tylko czekają na sygnał. 

Czy rzeczywiście tak jest można snuć domysły, niemniej o tym co czeka Europę w nadchodzącej jesieni już zdecydowano. 

Jak informuje hiszpańska Euroweekly News rząd Hiszpanii zamierza we wrześniu wprowadzić paraliż kraju pod pozorem walki z koronawirusem. Zamrożenie gospodarki i życia społecznego będzie odbywać się w trzech fazach. 

Pierwsza faza skupi się ba blokadzie regionalnej, która uniemożliwi obywatelom Hiszpanii podróżowanie poza ich gminami, a także zostaną zamknięte granice z Francją, Portugalią i Włochami. Co ciekawe w planach jest wstrzymanie lotów, mniej ważnych podróżnych.

Faza druga zostanie wprowadzona jeśli pierwsza nie przyniesie spodziewanych rezultatów i będzie sprowadzała się do zamknięcia barów, restauracji , kawiarni, kin, teatrów i innych miejsc spotkań towarzyskich. 

Jeśli i to nie przyniesie zmniejszenia zachorowań wprowadzona zostanie faza trzecia. Będzie nią przymus pozostania wszystkich obywateli w domach i wypuszczania ich tylko po najpotrzebniejsze do przeżycia artykuły. 

Euroweekly News powołując się na wywiady z dwoma hiszpańskimi członkami kongresu ujawniło, że rozmowy odbyły się z premierami innych krajów w tej kwestii m.in z brytyjskim premierem Borisem Johnsonem.  

Jak wygląda to z polskiej perspektywy? Analizując poczynania polskiego rządu widać wyraźnie, że władzom zależy aby na siłę udowodnić tezę o pandemii, mimo iż fakty przeczą temu. 

Według danych Ministerstwa Zdrowia umieralność na COVID-19 wyniosła do tej pory czyli do końca sierpnia 2020 r. ponad 2000 zgonów. Czyli w przybliżeniu przez cały okres epidemii tj od początku marca umiera około 12 osób dziennie. Przypomnę, że Polska liczy sobie 38 mln. obywateli, z czego około 1200 żegna się z życiem każdego dnia. Z kolei z tej liczby w przybliżeniu około 200-250 umiera na różne choroby układu oddechowego. Umieralność na koronawirusa rzędu 10-15 jest to niecałe 10 proc. ogółu zgonów z powodu chorób układu oddechowego. Ile ich jest dokładnie jeśli odejmiemy od tej liczby osoby umierające na zagrażające życiu choroby współistniejące tego nikt nie wie, ponieważ w Polsce nie przeprowadza się sekcji zwłok osób, które widnieją w statystyce jako ofiary koronawirusa. 

Ministerstwo Zdrowia ukazuje skalę epidemii na podstawie testów. To testy określają skale zarażeń, czy raczej nosicielstwa. Osoby, którym test wykazał wynik pozytywny są skazywane na przymusową kwarantannę, mimo iż stan ich zdrowia nie wykazuje oznak choroby. Ministerstwo Zdrowia określa takie przypadki jako chorzy ''bezobjawowo''.Testy, które są wyrocznią o liczbie zakażeń są w istocie nie są wiarygodne.W wielu przypadkach podają wyniki fałszywie dodatnie. Wspomniał o tym były minister Szumowski w wywiadzie dla RMF FM 7' . 

PCR czyli reakcja łańcuchowa polimerazy, to metoda służąca do powielania interesujących nas fragmentów DNA. Technika ta została opracowana w 1983 r. przez amerykańskiego biochemika Kary'ego Mullisa, która za to cenne odkrycie 10 lat później otrzymał nagrodę Nobla. Metodę tą stosuje się w diagnostyce chorób bakteryjnych i nowotworów. O wirusach nie ma wzmianki. 

Metoda ta jest pomimo wadliwych wyników powszechnie stosowana. W coraz większej skali są pobierane wymazy.Dodatnie wyniki skazują ludzi na przymusową kwarantanne, powoduje to ogromne straty dla firm a wręcz ogranicza funkcjonowanie. Rośnie liczba przypadków osób, które czekają wiele tygodni na dwukrotny ujemny wynik testu. 

Rząd wydaje się być głuchy na tragedie jakie coraz częściej dotykają społeczeństwo.

Tymczasem upośledzony dostęp do opieki zdrowotnej uniemożliwia tysiącom ludzi cierpiących na wiele poważnych chorób dostanie się do specjalistów. Schorowani ludzie czekający na planowe zabiegi są pozbawiani opieki. Chorzy na nowotwory mają ograniczony dostęp do terapii, staruszkowie w domach opieki są odizolowani od rodzin i pozostawiani bez opieki. To są prawdziwe ofiary rzekomej epidemii.     

Co powoduje, że rząd uparcie brnie w obłęd bezrefleksyjnie implementując decyzje i środki, które w istocie prowadzą do katastrofy gospodarczej i humanitarnej?

Być może odpowiedz sprowadza się jak zawsze do starej maksymy ''gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze'',w tym kontekście o naprawdę duże pieniądze. 

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko nie zdecydował się wprowadzać środków nadzwyczajnych używanych w wielu innych krajach, w tym zablokowania gospodarki. Na konferencji prasowej powiedział, że otrzymał ofertę pieniężną w wysokości 92 mln dol. zaproponowaną przez WHO za wprowadzenie wzorem Włoch stanu wyjątkowego. Oferta w ciągu kilku tygodni zwiększyła się do 900 mln dol. tym razem zaproponowana przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Warunek pozostał ten sam, ''zamknij wszystko i rób jak we Włoszech''. Łukaszenko odmówił, nie wprowadził środków ograniczających wolności obywatelskie, i nie zablokował Białorusi tak jak ma to miejsce w innych krajach objętych korona-paniką. Czy z tego powodu trupy się ścielą po ulicach białoruskich miast? 

Czyje interesy reprezentuje rząd PiS grożąc ponownym zamknięciem gospodarki Polski? Pytanie retoryczne, bowiem nie trudno zauważyć ,że posunięcia osób w najwyższych kręgach władzy odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, stabilizacje i przyszłość Polski dalece odbiega od polskiej racji stanu. Obecny rząd jest tylko fasadową grupą uległych lokai na usługach globalnej polityki.  

Społeczeństwo powoli budzi się z koronawirusowego letargu. Wielu z nas odłączyło się od dezinformacji telewizyjnej w wyniku czego zdrowy rozsądek i intuicja znowu zagościła w naszych umysłach, wielu niestety ciągle żyje w covidowo-maseczkowym matrixie, inni zaczynają widzieć, że narracja przekazywana przez media nijak się ma do rzeczywistości ale ciągle nie mogą uwierzyć, że globalny spisek może przybrać takie rozmiary. Wielotysięczne protesty na ulicach europejskich miast osób zespala jeden cel, uchronić świat przed pochłaniającym kolejne sfery naszego życia totalitaryzmem, globalnym drapieżnym państwem policyjnym,w którym istota ludzka, a nawet całe narody znaczą tyle co morski plankton.

Plan zniewolenia nie uda się i tym razem. Na światło dzienne wypływają kolejne fakty odzierające z propagandowej otuliny rządową narracje o urojonym zagrożeniu. Do niedawna obowiązująca zasłona milczenia zaczyna opadać. Pomimo ciągłej cenzury do głosu dochodzą odważni lekarze, dla których przysięga Hipokratesa jest fundamentem pracy dla ludzi.   

   

źródło  https://www.gov.pl/web/koronawirus/wykaz-zarazen-koronawirusem-sars-cov-2

                  https://multibook.pl/pl/p/Falszywa-pandemia.-Krytyka-naukowcow-i-lekarzy/11219

                  https://www.genetico.pl/pcr-nowoczescna-i-niezawodna-technika-diagnostyczna.html

                  https://www.euroweeklynews.com/2020/08/09/spain-set-to-lockdown-friday-the-18th-               september-with-three-phase-system-closing-borders-with-france-portugal/

wtorek, 11 sierpnia 2020

Koronawirusowa mistyfikacja.

W latach 60' w Stanach Zjednoczonych prowadzone były badania nad wprowadzeniem substytutu wojny w warunkach pokojowych. Celem ''Raportu z żelaznej góry '' było opracowanie wpływu różnych zjawisk na zachowania ludzi. Strategiczne zarządzenie percepcją, czyli wywołanie wojny informacyjnej miało spowodować porzucenie dotychczasowego stylu życia i uległość wobec władzy dążącej do wprowadzenia narzędzi kontroli i zarządzania społeczeństwem. 

Podstawowym narzędziem nacisku mającym za zadanie zmienić percepcje w postrzeganiu rzeczywistości miały odegrać media.
Analitycy już wtedy widzieli jak wielki wpływ przekaz telewizyjny może odegrać w przyszłości. 
Kilka dekad później rola mediów urosła do rangi globalnego przewodnika i wyroczni. Przekaz medialny stał się podstawowym narzędziem w kreowaniu rzeczywistości. 
Zgodnie z tą wskazówką mamy dziś niepodważalny przykład inżynierii społecznej nastawionej na wykreowanie i podtrzymywanie psychozy strachu pod pozorem globalnej pandemii.
Jak mawiał Joseph Goebbels, ''kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą''. W tym duchu prowadzi się krucjatę na umysłach ludzkich wywołując strach, urabia się społeczeństwo do daleko idących ustępstw, które w normalnych warunkach nie mogłyby być wprowadzone. Tlący się totalitaryzm rozszerza się stopniowo pożerając kolejne sfery naszego życia. 

System totalitarny określa się kilkoma cechami takimi jak;
autorytaryzm, kontrolowanie przez aparat władzy wszystkich dziedzin życia, ingerencja w przekonania, poglądy, zachowania obywateli, rozbudowana propaganda (fałszująca obraz rzeczywistości), dezinformacja, pełna kontrola nad siłami zbrojnymi, policją i wymiarem sprawiedliwości.

W dobie koronawirusowej histerii można zauważyć pewne rysy rodzącej się globalnej dyktatury.

Ingerencja w przekonania, poglądy obywateli. 


Dr. Anna Martynowska została pozbawiona prawa do wykonywania zawodu za głos odmienny w sprawie pandemii. Na antenie TV wRealu24 wyjawiła szokujące metody leczenia jakimi poddani są pacjenci w dobie koronawirusowej histerii. Ludzie trafiający do szpitali na różne schorzenia, nierzadko zagrażające życiu są na wstępie poddani testowi na obecność koronawirusa. 
W chwili, gdy wynik testu okazuje się pozytywny pacjent zostaje hospitalizowany pod kątem koronawirusa a nie choroby na którą trafił do szpitala. 

Naczelna Rada Lekarska złożyła skargę do Episkopatu Polski w sprawie ks.prałata Romana Kneblewskiego i domaga się nałożenia zakazu wypowiedzi za to, że ks. Kneblewski ośmiela się mieć odmienne zdanie w sprawie pandemii. 

Cenzura w Polsce stosowana przez zagraniczne serwisy społecznościowe wymyka się spod jakiejkolwiek kontroli państwa polskiego, mimo,że Konstytucja RP jasno precyzuje, w Polsce obowiązuje wolność wypowiedzi. 
O tym jak bardzo państwo polskie jest słabe i uległe wobec zagranicznych serwisów internetowych przekonała się słynna z niepoprawnie politycznego przekazu tv wRealu24.
Prezentowane tam programy są tam notorycznie banowane przez YouTube za poruszanie tematów niezgodnych z główną linią propagandową. W ostatnim czasie wycięto kilka programów prezentujących wypowiedzi lekarzy(w tym w/w dr. Anne Martynowską) podważające metody leczenia i zapobiegania zarażeniu wirusem Covid-19. 

Kontrolowanie przez aparat władzy wszystkich dziedzin życia.

Pod pozorem zapobiegania rozprzestrzeniania się epidemii w Polsce rozwija się system kontroli obywateli. 
Służy temu monitorująca przemieszczanie się ludzi aplikacja Kwarantanna. Od początku koronapsychozy stała się ona obowiązkowym narzędziem represji w odbieraniu swobód obywatelskich, skazując de facto każdego, podejrzanego o występowanie obecności wirusa na przymusowy dozór. 

W tym samym duchu walki z wirusem, ministerstwo cyfryzacji opracowało system, który pozwala zbierać dane obywateli od operatorów sieci komórkowych, służących do monitorowania przemieszczania się użytkowników telefonów komórkowych. 

Opisany system inwigilacji może na stałe wejść w kanony standardów bezpieczeństwa i nawet po zakończeniu epidemii mogą dalej być wykorzystywane do kontroli państwa nad obywatelami. 

Ingerencja w zachowania obywateli. 


Sprawa samego wirusa i pandemii z nim związanej jest dyskusyjna. 
O ile wirusy zawsze istniały to sama pandemia przedstawiana przez media głównego ścieku jako plaga dziesiątkująca populacje ludzką wzbudza coraz więcej wątpliwości. Pomińmy teraz samą pandemie a skupmy się na tym, jaki wpływ rządzący próbują wywrzeć na społeczeństwo pod pozorem walki z koronawirusem. 
Nawet dla przeciętnego Kowalskiego przymus noszenia maseczek jest niezrozumiały. Trudno o inny pogląd jeśli zmusza się społeczeństwo do noszenia czegokolwiek co zasłaniałoby nos i usta. 
Większość ludzi nie kupuje profesjonalnych masek tylko zakłada kawałki materiału, które zabezpieczają przed wirusem jak siatka ogrodzeniowa przed przedostaniem się komarów na posesje sąsiada. 
To rodzi kolejne pytania, czy rząd odpowiedzialny za walkę z rzekomą epidemią są niekompetentny, czy działa z premedytacją a  celem przyświecającym nie jest zabezpieczenie Polaków przed wirusem tylko tresura społeczeństwa i przyzwyczajanie do posłuszeństwa wobec władz. Pierwsza wersja byłaby ciężka do przełknięcia, natomiast druga świadczyłaby o tym, że rząd skłania się do wprowadzenia dyktatury i całkowitej kontroli pacyfikując mandatami tych, którzy ciągle są oporni na dyktat ministra zdrowia, o konieczności podporządkowania się jedynie słusznemu przekazowi.      

 


    

sobota, 18 lipca 2020

Covid-19- Rekonstrukcja zdarzeń.

Żyjemy w czasach nawału informacji z których część okazuje się przemyślana strategią formującą opinie społeczną na dany temat. Strategia ta prowadzi do tego, że trudno określić co jest prawdą , a co tylko manipulacją mającą na celu zmienić nie tylko postrzeganie rzeczywistości ale zachowania i przyzwyczajenia ludzkie.

Nawał informacji związany z pandemią koronawirusa jest przykładem jak dalece dezinformacja może się posunąć i zostać wykorzystana na potrzeby władzy. Pozwolę sobie przytoczyć rekonstrukcje zdarzeń rzekomej pandemii w Polsce i uporządkować zamglony obraz tego zjawiska.

Jak donoszą chińskie media pierwszy przypadek zachorowania pojawił się pod koniec 2019 r.
To co stało się później każdy z nas miał okazje śledzić za pośrednictwem telewizji, gazet i mediów internetowych. Cały świat opanowała psychoza strachu. Ulice opustoszały, gospodarka się zatrzymała a wierni zaczęli modlić się o ustanie dziesiątkującej populacje miast zarazy.

Nie chciałbym się skupiać na sytuacji innych państw, tylko Polski, kraju w którym okoliczności przedstawione przez media oraz środki powołane do walki z wirusem są odzwierciedleniem tego co zostało uruchomione w innych państwach.

Po pojawieniu się przypadków koronawirusa w Polsce władze kraju wytypowany do walki z nim ówczesnego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego.
Tenże minister po początkowym bagatelizowaniu problemu, czego wyraz dał w radiu RMF FM odnoszącym się do skuteczności noszenia masek po wprowadzeniu przez rząd specustawy de facto wchodzącej w kompetencje Stanu Nadzwyczajnego zmienił całkowicie swój pogląd.

Konstytucyjny Stan Nadzwyczajny o którym mowa może zostać wprowadzony tylko na podstawie ustawy, w drodze rozporządzenia, które podlega dodatkowemu podaniu do publicznej wiadomości.
Zasady działania organów władzy publicznej oraz zakres, w jakim mogą zostać ograniczone wolności i prawa człowieka i obywatela w czasie poszczególnych stanów nadzwyczajnych, określa ustawa.

Idea walki z rzekomą pandemią przykryła inna słuszną ideę, robienia tego z godnie z prawem.
Rząd postanowił złamać prawa obywatelskie, wprowadzając zakazy przemieszczania się, przymusowej kwarantanny oraz przymus instalacji aplikacji służącej do inwigilacji.
Po przegłosowaniu i wprowadzeniu w życie zapisków specustawy gospodarka się zatrzymała.
Wprowadzono środki na pokrycie strat w gospodarce, jednak długotrwałe procedury, niejasne zasady przyznawania rekompensat zmusiły przedsiębiorców do wyjścia na ulice. Doszło do przepychanek z policją, mandatów i kar administracyjnych do wysokości nawet 30 tys. zł wprowadzonych przez rząd za nieprzestrzeganie procedur o zakazie zgromadzeń i braku masek. Policja dopuściła się niewidzianego od czasu PRL-u procederu użycia gazu przeciwko zgromadzonym w Warszawie przedsiębiorcom.
Minister zdrowia Szumowski został oddelegowany jako naczelny wódz do walki z epidemią. Na drodze specustawy przestało obowiązywać prawo zamówień publicznych. Minister dostał uprawnienia do ustalania maksymalnych cen urzędowych od towarów i usług, marży oraz określania w zakresie ograniczeń przy udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej.

Wojewódzki inspektor farmaceutyczny, wojewódzki inspektor jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, państwowy wojewódzki inspektor sanitarny, wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej zostali upoważnieni przez rząd do karania niepokornych przedsiębiorców karą pieniężną w wysokości od 5000 do 5000 000 zł.

W celu zapobiegania szerzeniu się zakażeń i chorób zakaźnych, osoby chore na chorobę zakaźną albo osoby podejrzane o zachorowanie na chorobę zakaźną mogą podlegać obowiązkowej hospitalizacji.
Osoby zdrowe, które pozostawały w styczności z osobami chorymi na choroby zakaźne podlegają obowiązkowej kwarantannie lub nadzorowi epidemiologicznemu, jeżeli tak postanowią organy inspekcji sanitarnej przez okres nie dłuższy niż 21 dni, licząc od ostatniego dnia styczności.

Wszystkim innym obywatelom ograniczono poruszanie się. Zmuszono społeczeństwo pod groźbą wysokich kary do ograniczenia aktywności nawet w takich miejscach jak lasy.
Policja przypominała obywatelom o niebezpieczeństwie i pozostaniu w domach przez megafony radiowozów, a minister zdrowia przekonywał do chodzenia w maskach do chwili wynalezienia szczepionki. 
Z uwagi na niebezpieczeństwo zarażenia zalecano seniorom pozostawać w domach.
Potem wyznaczono godziny odwiedzin sklepów spożywczych. Odbywało się to w początkowym okresie epidemii, gdzie liczba potencjalnych zachorowań była ciągle niewielka.

Po kilku miesiącach sytuacja się jednak odmieniła.
Według rządowych statystyk nagłaśnianych przez media liczba zachorowań wzrosła kilkukrotnie.
W tym samym czasie rząd zdecydował się odmrozić gospodarkę. Był to okres przedwyborczy.
Partia rządząca zdecydowała się zachęcić ludzi do pójścia do urn. Wysoka liczba zakażeń spadła na dalszy plan. Prezydent Andrzej Duda ubiegający się o drugą kadencje potrzebował pilnie poparcia, w dużej mierze głosów emerytów. Przerażony elektorat bał się, uczestnictwo w wyborach stało pod dużym znakiem zapytania.
Na pomoc prezydentowi przyszedł premier Mateusz Morawiecki. 
Morawiecki włączył się w kampanie w terenie przekonując zdezorientowanych wyborców;
''Ja cieszę się, że coraz mniej obawiamy się tego wirusa, tej epidemii. I to jest dobre podejście szanowni państwo. Bo on jest w odwrocie. Już teraz nie trzeba się go bać. Trzeba pójść na wybory. Tłumnie. Będą zachowane wszystkie wymogi sanitarne, bardzo adekwatne. Nic się nie stało teraz, nic się nie stanie 12 lipca. Wszyscy, zwłaszcza seniorzy, nie obawiajmy się, idźmy na wybory''.

Można się zastanowić skąd premier wiedział, że nic się nie stanie, skąd tak wielkie poluzowanie względów bezpieczeństwa związanych z szalejącą epidemią. Istnieją dwa wytłumaczenia.
Albo Morawiecki przełożył interes partyjny nad bezpieczeństwo obywateli, albo epidemia jest tylko narzędziem do zaprowadzenia nowego ładu społecznego.o czym wcześniej wspominał premier, (mówiąc o planie powrotu do nowej rzeczywistości gospodarczej).
Premier osiągnął swój cel, kampania wyborcza ruszyła z impetem. Wiece obfitowały w rozmowy, uściski, wspólne zdjęcia. Sympatycy tłumnie zgromadzeni na wiecach poparcia zapomnieli o trzymaniu dystansu i noszeniu masek.
Podczas spotkań z kandydatami gromadziły się blisko siebie tysiące ludzi, którzy z kolei mieli kontakt z rodzinami, znajomymi czy współpracownikami. Biorąc pod uwagę wcześniejsze ostrzeżenia o wysoce zaraźliwym wirusie mogło się to skończyć tragedią setek tysięcy ludzi. 

Wybory przebiegły spokojnie. Nie odnotowano nowej fali zachorowań na tajemniczą chorobę. Można by rzec, że rząd odniósł kolejny sukces poskramiając niebezpiecznego wirusa, który w stanie wyższej konieczności potrafił utemperować swoje śmiercionośne zapędy.
Co nas czeka w niedalekiej przyszłości? Na to pytanie pewnie nie znają odpowiedzi rządzący. Niemniej społeczeństwo raz złamane musi być w tym stanie utrzymywane, zbyt wielka byłaby to strata żeby sytuacja wróciła do stanu pierwotnego. 

zródło https://samorzad.pap.pl/kategoria/aktualnosci/specustawa-w-sprawie-koronawirusa-tekst-jednolity
         wikimedia commons Mitch Altman

czwartek, 2 lipca 2020

Wybory prezydenckie- Andrzej Duda vs Rafał Trzaskowski


Wybory prezydenckie wchodzą w swój finałowy etap. Na placu boju pozostało dwóch kandydatów reprezentujących dwie zwaśnione strony. Zarówno obecny prezydent Andrzej Duda jak i jego kontrkandydat Rafał Trzaskowski poświęcają wiele czasu by przekonać wyborców do swojej wizji Polski. W obu przypadkach mamy do czynienia w głoszeniu pustych frazesów pomijających niechlubne dokonania, których ci panowie są autorami.  

Andrzej Duda.

Obecny prezydent często chwali się wspieraniem Polaków różnymi zasiłkami, jakie dzięki jego podpisowi mogły zostać wypłacone, jednocześnie pomija fakt wzrostu podatków i danin pod którymi złożył swój podpis.

-podatek bankowy, czyli od kredytów
-podatek handlowy, czyli od zakupów
-danina solidarnościowa
-opłata emisyjna od paliw
-opłata przejściowa
-podatek galeryjny
-opłata recykling ową
-opłata denna od przystani-
-opłata wodna
-opłata jakościowa za badanie techniczne pojazdów
-podwyżka VAT na wiele produktów spożywczych
-podwyżka podatku akcyzowego o 10 proc. na alkohole, wyroby tytoniowe i e-papierosy
-podwyżka opłat za wywóz niesegregowanych śmieci
-zamrożenie progu PIT
-zaostrzenie sposobu opodatkowania farm wiatrowych
-zaostrzenie sposobu naliczania akcyzy od samochodów sprowadzonych z zagranicy
-podwyżka opłaty paliwowej
-podatek od serwisów VOD

Prezydent Andrzej Duda często przywołuję patriotyzm, katolicyzm i obronę polskich interesów na arenie międzynarodowej jako wartości które najbardziej ceni. Głoszenie deklaracji idzie w sprzeczności z działaniami, które podejmował.  
W styczniu 2018 r. Prawo i Sprawiedliwość przegłosował nowelizację Ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej wprowadzającą karę pozbawienia wolności za przypisywanie Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu m.in. zbrodni III Rzeszy. Nowelizacja została uchwalona m.in. w związku z atakami środowisk żydowskich i przypisywaniu przez te grupy udziału państwa polskiego w holokauście Żydów podczas II wojny światowej. Ustawa wywołała oburzenie wpływowych środowisk żydowskich i po kilku miesiącach rząd PiS po raz kolejny uchwalił nowelizację ustawy o IPN uchylając kare 3 letniego pobytu w więzieniu a nawet karę grzywny. Nowelizacja ta została podpisana przez Prezydenta Andrzeja Dudę zezwalając tym samym na dalsze oszczerstwa pod adresem Narodu Polskiego poprzez budowanie narracji jakoby to Polacy byli odpowiedzialni za zbrodnie nazistowskie. 

Podczas swojej kadencji Andrzej Duda dopuścił się poniżenia Polski przepraszając za wydalonych z Polski Żydów i ich rodziny w marcu 1968. Akt można uznać za upokorzenie Polaków za finał długiej wojny o wpływy w komunistycznym aparacie władzy. Warto wiedzieć, że wielu z wyrzuconych przez komunistów Żydów miało funkcje w komunistycznym aparacie terroru. Wśród nich były takie osoby jak Stefan Michnik.


Rafał Trzaskowski 

Rafał Trzaskowski z kolei to zadeklarowany euro entuzjasta, członek formacji politycznej, której celem jest odebranie kompetencji państw narodowych na rzecz budowy Europy federalnej.
Zasiada w gremium Europejskiej Rady Stosunków Międzynarodowych, masońskiej organizacji finansowanej przez kontrowersyjnego miliardera, zwolennika tzw. społeczeństwa otwartego, masowej imigracji i ruchów LGBT George Sorosa.

Rafał Trzaskowski został zaproszony na obrady tajnego, międzynarodowego stowarzyszenia Grupy Bilderberg, wyznaczającej kierunek globalnej polityki kreowanej przez największych światowych bankierów,polityków, filantropów, właścicieli międzynarodowe korporacji.

W setną rocznicę odzyskania niepodległości Rafał Trzaskowski wspierał ówczesną prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz Waltz w próbach zablokowania Marszu Niepodległości nazywając kilkaset tys. rodaków biorących udział faszystami. 

Stołeczny ratusz pod przywódctwem Trzaskowskiego przeznaczył kwote 3,6 mln zł na instytucje szkoląca anarchistów w tzw ''taktyki miejskiej'', czyli taktyki walki w mieście takich organizacji jak Antifa. Organizacja ta była odpowiedzialna za ataki na uczestników Święta Niepodległości w 2011r. , a teraz sieje destrukcje w Stanach Zjednoczonych.

Jako prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski dał wyraz przywiązaniu do tej idei podpisując Kartę LGBT. 
Był to pierwszy tego typu dokument w tej części Europy wprowadzający do szkół lekcje ze ‘’świadomości własnego ciała’’ , ‘’radości i przyjemności dotykania własnego ciała’’ ,wczesnej masturbacji, świadomości związanej z tożsamością płciową, krótko mówiąc szeroko pojętej seksualizacji najmłodszych przez osoby mające zaburzenia ze swoją tożsamością płciową. 
Na wspieranie grantami organizacji promującymi ideologie LGBT z pieniędzy podatników Urząd Miasta Warszawy wydał w latach 2017-2019 7 mln złotych. 

Tymi działaniami Rafał Trzaskowski potwierdza przywiązanie do budowy nowej koncepcji ładu społecznego, wolnego od tożsamości narodowej, kulturowej i płciowej. Jest to kandydat, któremu bliższe są globalistyczne zapędy takich organizacji jak w/w ECFR, czy też Unii Europejskiej wytyczającej kurs przekształcenia państw narodowych w jeden wielki socjalistyczny konglomerat. 



niedziela, 21 czerwca 2020

Średniowiecze-jasna strona epoki historii Europy.

XXI wiek to okres głębokich zmian społecznych odrzucających całą spuściznę wielowiekowej ewolucji kształtowania się cywilizacji europejskiej. Jest to rewolucyjny proces mający na celu wykorzenienie dorobku europejskiej kultury mającej swój początek we wczesnym średniowieczu, gdzie chrześcijański etos zaczął wpływać na zasady życia społecznego i stał się podstawą do odrzucenia pogaństwa.   

Narracja przyjęta dziś podważa cały dorobek tamtego okresu, który uchodzi jako epoka ciemnoty i zabobonów. 

Po upadku Cesarstwa Rzymskiego ówczesny Europa pogrążyła się w ciemnych wiekach chaosu i wojen. W zapomnienie popadły osiągnięcia cywilizacyjne, sztuka a nawet piśmiennictwo. 
W okresie wczesnego średniowiecza nawet najpotężniejsi władcy Europy byli niepiśmienni. Jedynym miejscem które uchowało się od podboju germańskich plemion była Irlandia i Szkocja. Tam w ciszy z dala od chaosu powstawały pierwsze klasztory monastyczne, w których nieliczni pośród niepiśmiennej większości mnisi iroszkoccy poświęcali czas na modlitwie, kontemplacji ale również trudnili się przepisywaniem i tłumaczeniem dzieł teologicznych. Dzięki poświeceniu mnichów przetrwało Pismo Święte oraz niezliczona ilość dzieł antycznych filozofów, polityków i poetów.
Pod koniec VIII wieku mnisi iroszkoccy przybyli na kontynent i  zapoczątkowali okres tzw Renesansu Karolińskiego. W ramach renesansu wskrzeszono na nowo zapomnianą łacinę oraz nauczanie siedmiu nauk wyzwolonych; gramatyki, retoryki, dialektyki, muzyki, geometrii, arytmetyki i astronomii.

Tak wiele uwagi poświęca się dziś prawom człowieka często ukazując średniowiecze jako synonim zniewolenia najsłabszych. 
Zapomina, lub pomija się fakty historyczne które zdecydowanie przeczą tej tezie. 

Życie w ciągłym realnym a nie w imaginowanym zagrożeniu doświadczały kobiety w okresie wczesnego średniowiecza. 
Ciągłe wojny zwalczających się królestw oraz przemoc im towarzysząca dotykały również kobiety i dzieci. Wychodząc szerzącemu się barbarzyństwu podczas Synodu w Birr w Roku Pańskim 697 benedyktyn i święty Kościoła Katolickiego Adamnan z Iony zainspirował wprowadzenie tzw Prawa Niewinnych.
Był to niebywały jak na owe czasy dokument zakazujący gwałcenia ,zabijania kobiet, i dzieci pod groźba kary. 
Prawo to zostało rozszerzone podczas synodu w Charroux w 989 r. 
Tam też ustanowiono pojęcie Pokój Boży dający prawną ochronę wobec najsłabszych, i bezbronnych;kobiet, dzieci, starców,chłopów, kupców, podróżnych i duchowieństwa. 
Zwyczaj ten stał się w krótkim czasie bardzo popularny i sprowadzał się do publicznej przysięgi, za złamanie której groziła ekskomunika. 
W późniejszym okresie miało istotny wpływ na kształtowanie rycerskiego etosu religijnego. Jednakże zwyczaj ten obowiązywał w krajach, gdzie chrześcijaństwo miało już w pewnym stopniu ugruntowany status. Tam, gdzie jeszcze nie dotarło sytuacja wyglądała zgoła inaczej.  

Świat XXI w. jest zaorany hedonizmem, kultem pieniądza  napędzającym konsumpcjonizm, głębokim kryzysem wartości i nihilizmem. Pieniądz stał się wyznacznikiem pozycji społecznej i urósł do rangi bożka. Dziś życie ludzkie zostało zredukowane do rangi niższej wielu przypadkach niż pozycja zwierząt a chrześcijaństwo i jego wartości zostało już prawie całkowicie wyparte z przestrzeni publicznej.  

Jak wyglądał wycinek Europy na którym żyli nasi przodkowie zanim pojawiło się chrześcijaństwo opisuje żydowski podróżnik i handlarz niewolników Ibrahim ibn Jakub. 
Po zdobyciu Półwyspu Iberyjskiego przez arabów w 711 r. pojawił się  popyt na niewolników. Sytuacja ta skłoniła to poszukiwań terenów które mogły zapewnić nieprzerwany łańcuch dostaw żywego towaru.
Wybór padł na ziemie krajów zachodniosłowiańskich, usytuowanych za granicami chrześcijańskiej Europy, gdzie można było bez obostrzeń nabyć schwytanych i przygotowanych do transportu nieszczęśników. Stamtąd  został wydeptany szlak łączący ziemie z terenów Słowian do Kalifatu Kordobańskiego. Trzeba zaznaczyć, że w formującym się zarysie Europy chrześcijaństwo miało status religii państwowej, w której niewolnictwo było zakazane.
Celem wyprawy Ibrahima ibn Jakuba, którą odbył na tereny Europy środkowej w latach 956-966, (czyli tuż przed przyjęciem chrztu Polski przez Mieszka I) było ożywienie wymiany handlowej. Żydowski handlarz i podróżnik przy okazji pobytu na ziemi Słowian opisał kraj Mieszka I. Był to jeden z pierwszych dokładnych świadectw życia, zwyczajów i mentalności społeczeństwa zamieszkującego tereny dzisiejszej Polski. 

Dziś zapomina się jak wielki wpływ wywarło szkolnictwo w okresie średniowiecza. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z dziedzictwa antycznej filozofii, literatury i nauki jakie przetrwało tylko dzięki temu,że dzieła te zostały rzetelnie przetłumaczone.
To dzięki cystersom, dominikanom, benedyktynom i franciszkanom przetrwały dzieła literatury greckiej. 
W tym kontekście nie sposób pominąć najsłynniejsza szkołę tłumaczy z Toledo działającą na przełomie XII i XIII w.
Szkoła pomimo różnic kulturowych utworzyła grupę reprezentującą trzy wyznania; chrześcijaństwo , islam i judaizm. W ramach współpracy przełożono na łacinę i hiszpański wiele starożytnych rękopisów. Efekt pieczołowitej pracy średniowiecznych translatorów możemy dziś podziwiać w dziełach Arystotelesa oraz wielu innych filozofów i uczonych z tamtego okresu. 

Niezrównana rolę w we wskrzeszeniu dzieł antycznych filozofów, przede wszystkim Arystotelesa oraz nauk takich jak; fizyka, metafizyka, filozofia, prawo, medycyna, teologia miał rozwój średniowiecznych uniwersytetów. Uniwersytety rozwijały szkołę zdyscyplinowanego myślenia zwaną scholastyką.
Najbardziej prestiżowe uniwersytety takie jak; Boloński (1088) ,Sorbona (1253) Oxford (1167), Cambridge(1209), Padewski (1222), Jagieloński (1364). wywarły ogromny wpływ na rozwój nauki i kształtowanie się postaw społecznych, które przetrwały po dziś dzień.  

źródło Historia Antykultury, Księga Dróg i Królestw.