poniedziałek, 28 sierpnia 2017

George Soros kreator czy destruktor.

W dobie wszechobecnej globalizacji, gdzie o stabilności gospodarek decydują czynniki makroekonomiczne, podatne na zakulisową politykę z zewnątrz plus gracze światowej finansjery z nimi powiązanymi wiele krajów ulegającym tym zjawiskom jest bezsilnych.
George Soros to jeden z najpotężniejszych spekulantów którego działania mają wpływ na sytuacje geopolityczną współczesnego świata.

George Soros, a właściwie Gyorgy Schwartz bo tak brzmi jego prawdziwe nazwisko urodził się w 1930r. w Budapeszcie w zamożnej żydowskiej rodzinie. Jego ojciec wzięty adwokat widząc nadchodzący holokaust postanowił rozdzielić swoją rodzinę. W tym celu kupił sfałszowane dokumenty, przekupił urzędnika państwowego i powierzył jego opiece dorastającego syna.
Przetrwanie młodzieńca miało wysoką cenę. Po tym jak setki tysięcy węgierskich żydów było wywożonych do obozów młody Soros pomagał swemu podstawionemu ojcu w przejmowaniu mienia żydowskiego. Zapytany wiele lat po wojnie czy nie ma poczucia winy w związku z tym niechlubnym okresem życia odpowiedział, ''Jakby mnie tam nie było ktoś inny i tak by to zrobił''.

Po wojnie wyjechał do Anglii, i tam zaczął się zajmować skupowaniem akcji podupadających firm.
Były to pierwsze duże zarobione przez niego pieniądze.
W 1952r. ukończył prestiżowy London School of Economics, i kilka lat później wyemigrował do USA.
Tam też urzeczony twórczością Karla Poppera założył Open Society Institute, fundację której celem było wspieranie demokracji, prorynkowych reform społeczno-ekonomicznych, migracji, ruchów LGBT.
Ale dopiero w 1992r. zaczęło być o nim głośno po tym jak doprowadził do obniżki notowań funta szterlinga, zarabiając przy okazji na tym procederze okrągły miliard funtów.
Według ankiety przeprowadzonej przez czasopismo Human Events w 2011r. wynikło, że Soros jest jednym z najbardziej niebezpiecznych destrukcyjnych demagogów w Ameryce. I dalej jak informuje gazeta ''George Soros jest najbardziej niebezpiecznym człowiekiem na świecie, ponieważ podobnie jak szaleni megalomanii z lat 50' oszukuje wszystkich w przekonaniu, że to on jest altruistyczną postacią, gdy w rzeczywistości za pomocą swojego Open Society Institute podważa podstawy amerykańskiego społeczeństwa''.

Zachęcony sukcesem zaczął grać przeciwko rządom, które uważały, że mają silną, stabilną walutę.
Jego kolejnym celem padła Rosja. Po brzemiennym w skutkach artykule opublikowanym w  Financial Times of London, w którym nadmienił, że rosyjska waluta powinna zostać zdewaluowana o 25proc. doprowadził to do krachu finansowego. Od tamtego czasu jest uważany w Rosji za przestępcę.
Był także obwiniany za finansową zapaść Tajlandii, Indonezji, Japonii i Malezji, gdzie został nazwany przez premiera kryminalistą.

Nie wszystko jednak szło tak dobrze jakby sobie tego życzył.
Ostatnie wybory prezydenckie będzie długo pamiętał, po tym jak wpompował 25mln. dol. w kampanię Hilary Clinton. Po przegranej wydał bezskutecznie kolejne miliony na protesty przeciw DonaldowiTrumpowi.
Przeliczył się też obstawiając spadki na giełdach światowych po wygranej Trumpa. Okazało się ,że indeksy giełdowe poszybowały w górę generując stratę nietrafnie obstawionej inwestycji, kosztującej go około miliarda dol.

George Soros to również szara eminencja wydarzeń na Ukrainie które doprowadziły do krwawego majdanu. Przyznał się z dumą, że ukraiński majdan kosztował go tylko kilkanaście milionów dol.

Soros jest też wielkim orędownikiem  polityki imigracyjnej Angeli Merkel.
W wywiadzie dla niemieckiego tygodnika Wirtschaftswoche powiedział ;''Jeśli Unia Europejska ma przetrwać konieczna jest wiodąca rola Niemiec''.

Fundacja Open Society wydała w ciągu ostatnich lat 13 mln. dol. Najwięcej pieniędzy zostało przeznaczone na obronę praw kobiet, mniejszości etnicznych, rasowych, i grup marginalizowanych takich jak użytkownicy narkotyków i środowiska LGBT.
W Polsce filią Open Society jest Fundacja Batorego reprezentowana przez Aleksandra Smolara.
Pieniądze Sorosa finansują Krytykę Polityczną, Komitet Obrony Demokracji, Spółki Agora S.A, do której należy Gazeta Wyborcza.

Jeśli połączymy wszystkie fakty związane z działalnością Sorosa, finansowanie przewrotu na Ukrainie, podmiotów gospodarczych oraz mediów z nim powiązanych działających w Polsce ukazuje się obraz niebezpiecznego człowieka, który nie cofnie się przed niczym żeby osiągnąć swój cel.

wikimedia commons photo by World Economic Forum



poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Zbrodnia popłaca.

Budowa zdrowych, uczciwych relacji między narodami nierzadko wiąże się z zaszłościami, historią  której wyboista droga nie pozwala zapomnieć o krzywdach i zbrodniach.

Podczas obrad II Soboru Watykańskiego odbywającego się 18 listopada 1965 r. polscy biskupi wystosowali słynne orędzie do Niemców,mającym na celu pojednanie dwóch zwaśnionych krajów po drugiej wojnie światowej. Głównym jego przesłaniem był znamienny cytat ''Przebaczamy i prosimy o przebaczenie''.

Kilka lat wcześniej, bo w 1953r. rząd PRL idąc za przykładem sowietów zrzekł się reperacji od NRD.
W komunikacie wprawdzie wspomniano o Niemczech, ale chodziło o Niemiecką Republikę Demokratyczną będącą w owym czasie kolonią Rosjan i podobnie jak Polska była w pełni zależna od rządu w Moskwie.
Należy przypomnieć, że to Polska odniosła największe straty ze wszystkich krajów biorących udział w drugiej wojnie światowej, i za ten stan rzeczy odpowiedzialne są w przeważającej mierze Niemcy.

Jak ukazują dane materiałów przedstawionych na Międzynarodowej Konferencji Reparacyjnej, która odbyła się w Paryżu w 1946r. straty Polskie wyniosły odpowiednio 16.9 mld dol.
-43 proc. dóbr kulturalnych zostało całkowicie zniszczonych.
-straty majątku narodowego wyniosły 38proc.
-55 proc. majątku szpitali
-64,5 proc. przemysłu zostało zagrabione lub celowo zniszczone.
-50 proc. infrastruktury kolejowej i telekomunikacyjnej, drogowej, transportu lotniczego i morskiego.
- i przede wszystkim straty w ludziach, których spośród każdego tysiąca na skutek okupacji zginęło
  220 osób.
Łączna wartość strat jakie Polska poniosła w trakcie działań wojennych i okupacji przez Niemcy wyniosła 258 mld. zł przedwojennych, co stanowiło ok 50 mld. dol. amerykańskich w 1939r.

Polscy biskupi w swej wspaniałomyślności wybaczyli Niemcom ich zbrodnie wojenne, mimo iż oni nigdy nie spełnili warunków na których takowe wybaczenie powinno zaistnieć. Powołując się na doktrynę kościoła katolickiego warto przypomnieć jakie są warunki wybaczenia, a są nimi; rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, szczera spowiedź i zadośćuczynienie wyrządzonych krzywd o których Niemcy nie zdają się pamiętać.


niedziela, 13 sierpnia 2017

Zamach stanu-historia współczesna.

Obalanie rządów i zastępowanie marionetkami zależnymi od zleceniodawców weszło w kanony wojny o wpływy, bogactwa naturalne i polityki monetarnej. To nieustająca niewidzialna wojna, której stawką jest przyszłość narodu.

Po zakończeniu Drugiej Wojny Światowej kleszcze kolonializmu zaczęły słabnąć dając nadzieje na wyswobodzenie się spod kurateli europejskich potęg.
Również Kongo Belgijskie udręczone wyzyskiem i zbrodniami miało aspiracje do uzyskania niepodległości. Stało się to w 1960 r. gdy po wygranych wyborach fotel prezydencki objął Joseph Kasavubu, a premierem został Patrice Lumumba. Jednakże nie było to na rękę Belgom dla których Kongo było spichlerzem surowców. Niedługo potem wybuchła separatystyczna rebelia w Katandze wspierana przez Belgie, prowincji bogatej w surowce mineralne(wśród uczestników której brał udział jeden z największych awanturników XX wieku Bob Denard). Na szczęście dla nowo powstałego państwa rewolta została stłumiona.

W powojennym świecie dominującą rolę zaczęły odgrywać rosnące w siłę koncerny poszukujące cennych surowców. Ich gwałtowna ekspansja doprowadzała do wielu przetasowań na najwyższym szczeblu władzy.

Zaczęło się w 1953 roku w Iranie, gdy na premiera tego kraju został wybrany Mohammad Mosaddegh. Absolwent Wydziału Prawa na Instytucie Nauk politycznych w Paryżu, zagorzały demokrata był nadzieją na zapoczątkowanie demokracji na Bliskim Wschodzie.
Kierując się dobrem narodu, jedną z pierwszych decyzji, którą podjął był znacjonalizowanie przemysłu naftowego. Podniósł cenę ropy, tym samym uszczuplając zyski Kompani Naftowej. Postanowiono usunąć niewygodnego premiera . Przy udziale CIA udało się rozniecić rozruchy doprowadzając do obalenia Mosaddegha. Oskarżono go o dyktatorski reżim i zastąpiono uległym względem nafciarzy Szachem Mohammadem Reza Pahlawi.

Sprawdzony mechanizm postanowiono zastosować w Ekwadorze, po tym jak w 1979 r. nowo wybrany prezydent Jaimie Roldos Aguilera rozpoczął wdrażanie przyrzeczeń wyborczych, których celem było przekazanie zysków z ropy naftowej własnym obywatelom. Brzemienna w skutkach decyzja doprowadziła do napiętych stosunków z USA. Wysłano negocjatorów, których celem było nakłonienie prezydenta do zmiany polityki względem koncernu naftowego. Po fiasku rozmów Jamie Roldos Aguilera zginął w wypadku samolotu w niewyjaśnionych okolicznościach. Interesujące jest to, że katastrofa miała miejsce w pobliżu bazy wojskowej USA, na teren której po wypadku wstęp mieli tylko amerykańscy wojskowi.. Wkrótce potem w wypadkach samochodowych zginęło dwóch kluczowych świadków katastrofy.

Mimo ustalonego schematu sytuacja potoczyła się inaczej w Wenezueli.
Idąc tym samym utartym śladem co Roldos, Hugo Chavez skupił swoją prezydenturę na zapewnianiu udziału z wydobycia ropy naftowej borykającej się z nędzą gospodarki Wenezueli.
PDVSA (Petroleos de Venezuela S.A.), to piąta co do wielkości firma zajmująca się wydobyciem złóż naftowych na świecie i w tamtym okresie całkowicie podporządkowana interesom finansowym USA. Nic więc dziwnego, że reakcja na większy udziału zysku w gospodarce Wenezueli musiała wywołać reakcje.
Postanowiono usunąć Chaveza. Aby tego dokonać opłacono ludzi by wyszli na ulice wzniecając zamieszki i ukazując bunt społeczny przeciw polityce rządu. jednakże mimo milionów dolarów zainwestowanych na ten cel, telewizji ukazującej jakoby cały kraj protestował nie udało się usunąć Chaveza, miał on bowiem ogromne poparcie społeczne.

Wszelkie analogie i skojarzenia pozostawiam do własnej oceny.


piątek, 4 sierpnia 2017

Nazistowskie dziedzictwo.

Minęła właśnie 73 rocznica Powstania Warszawskiego, które śmiało można określić największym zrywem narodowym przeciwko niemieckiemu okupantowi w Europie.
Uroczystości z tym związane zgromadziły tysiące warszawiaków pragnących uczcić przelaną krew w obronie ojczyzny. Wśród wielu ludzi oddającym cześć pomordowanym nie zabrakło organizacji patriotycznych i narodowych.
Niestety nawet tak doniosłą chwilę próbowano upolitycznić, po tym jak grupa związana ze środowiskami liberalno-lewicowymi zakłócała przemarsz narodowców ,skandując hasła odwołujące się do faszyzmu i nazizmu.
Określenie nazizm pojawia się każdorazowo, gdy w tle pojawiają się nawiązania do patriotyzmu i tożsamości narodowej.

Czym więc jest oręż lewicy tak chętnie przywoływany podczas zgromadzeń . Czy to nie aby wydmuszka bądź ślepak pozbawiony merytorycznego ładunku, w zdefiniowaniu czym właściwie jest nazizm. Wiem, wiem, że teraz posypią się na mnie gromy,bo przecież ideologia ta kojarzona z Hitlerem jako ojcem założycielem tego nurtu ,odpowiedzialna jest za nienawiść, poniżenie, i przede wszystkim za ludobójstwo milionów ludzi  i wywołanie największego konfliktu w dziejach świata. Może istotą tej ideologii jest coś więcej niż tylko krótki okres w którym chorobliwe dążenia do zapanowania nad światem doprowadziły do masowego ludobójstwa.

Historia która daje do myślenia miała miejsce w Namibii w latach 1904-1908, kiedy to niemieckie wojska kolonialne wymordowały bądź doprowadziły do śmierci w pierwszych na świecie obozach koncentracyjnych około 100 tys. Herrero i A10 tys. Namów, rdzennej ludności zamieszkującej ten afrykański kraj.
Wtedy nikt nie słyszał o Adolfie Hitlerze i eksterminacji Żydów, Słowian ,Romów i wszystkich innych którzy ośmielili się zwątpić w nową wizje świata.

Po latach dzierżący brzemię bolesnej przeszłości Niemcy robią co mogą by otrząsnąć się ze swojej haniebnej historii. Skuteczna staje się manipulacja zdejmująca odpowiedzialność niemiecką za holokaust, przerzucając ją na Polaków, którzy obok Żydów stanowili największą ofiarę tej zbrodni. Otóż w myśl tej narracji naziści odpowiedzialni za śmierć milionów istnień ludzkich  to pewna tajemnicza, wielomilionowa społeczność która pojawiła się nagle na kartach historii w 1933 roku by po kilku latach zniknąć (podobnie jak to miało miejsce z cywilizacją Majów). Prawdą jest, że Niemcy, wielki, kulturalny naród Wagnera i Goethego dopuścił się ludobójstwa na długo wcześniej zanim Hitler doszedł do władzy.

.

Mimo tych wszystkich zbrodni to Polsce zarzuca się udział w Holokauście przypisując nazistowskie obozy śmierci, patriotyzm stał się postrzegany jako faszyzm a kultywujący tradycje patriotyczne narodowcy których wielu brało udział w czasie wojny w Powstaniu Warszawskim to żądni krwi naziści.

sobota, 29 lipca 2017

Zaczipowana przyszłość.

Program PRISM ujawniony przez Snowdena uwydatnił kierunek do którego dąży zglobalizowany świat. Inwigilacja rodem z powieści Orwella stała się faktem.
Ostatecznym krokiem do kontroli świata przez elity, o której to kwestii wielokrotnie wspominał David Rockefeller nie jest już kumulacja bogactwa i władzy, lecz kontrola społeczeństwa.


Można to osiągnąć w dwojaki sposób; dobrowolnie bądź przymusowo.
Jak to osiągnąć aby ludzie sami zechcieli być inwigilowani?
Sugestywnym instrumentem jest permanentne poczucie zagrożenia jakiemu poddaje się społeczeństwo.
Po 11 września 2001 roku technologia mikroczipu została faktycznie rozwijana z naciskiem na kwestię ''bezpieczeństwa narodowego''. W 2002 roku władze USA zatwierdziły nową kartę identyfikacyjną zwaną ''United States Identification '', na której znajduje się wydrukowana laserowo
fotografia z wykorzystującym częstotliwość radiową urządzeniem identyfikującym. W tym samym kierunku podążyło wiele państw, w tym Polska ,gdzie już w 2008 powstał projekt identyfikacji obywateli z wbudowanym elektronicznym chipem o nazwie ''pl.ID-Polska ID karta''.

Już nie tylko karty identyfikacyjne, ale również implementacja podskórnych mikroczipów wydaje się mieć swój renesans.
Szwedzka firma Epicenter zachęca pracowników do poddania się zabiegowi umieszczeniu w dłoni mikroczipów.
Właściciel firmy mówi, że mikroczip wielkości ziarna ryżu zastępuje kartę magnetyczną, ułatwiając funkcjonowanie biura. Przy pomocy mikroczipu RFID(system identyfikacji radiowej) można płacić za jedzenie w stołówce, logować się do komputera lub otwierać drzwi. Sam zabieg trwa tylko kilka minut,po którym każda aktywność pracownika w firmie jest monitorowana.


Wariant pierwszy jest właśnie realizowany, wariant drugi możemy tylko podejrzewać jak zostanie przeprowadzony.
Moim zdaniem pierwszą falą przesyconą zagrożeniem dla bezpieczeństwa obywateli będzie czipowanie wykluczonych grup społecznych takich jak; przestępcy, bezdomni, bezrobotni. Następnie zabiegowi będą poddani służby mundurowe, urzędnicy państwowi, pracownicy firm. Aż w końcu pozostanie jedna jedyna odporna na propagandę, poddana ostracyzmowi garstka ludzi, wypchnięta poza nawias życia społecznego.




sobota, 22 lipca 2017

Imigracyjny matrix.

Ostatnie doniesienia Corriere della Sera rzucają nowe światło na problem imigrantów.
Jak podkreślają autorzy artykułu przerzut imigrantów do Włoch przynosi przemytnikom rocznie co najmniej 400 mln dolarów. Gazeta dodaje, że gangi wymuszają też okup za porwanych imigrantów.

Dziennikarze ustalili, że przeciętny koszt przedostania się z Afryki zachodniej na teren UE wynosi 825 dolarów. Fala imigracji obejmuje kraje takie jak Mali, Senegal, Gambia, Nigeria i Wybrzeże Kości Słoniowej.
Sytuacja wygląda zgoła inaczej w przypadku imigrantów pochodzących z Afryki wschodniej, z państw takich jak Erytrea, Somalia, Sudan, a nawet Bangladesz, którzy muszą uiszczać opłatę w wysokości 3750 dolarów.
Wielokrotnie dochodzi do uprowadzeń przemycanych imigrantów, którzy są torturowani i uwalniani dopiero kiedy zapłacą okup wynoszący od 3-5 tys. dolarów.

Do tego dochodzą organizacje pozarządowe podejmujące imigrantów z wód okalających wybrzeże Libii finansowane przez Unię Europejską i miliardera Sorosa.

Warto zauważyć, że w większości wymienionych krajów nie ma konfliktów zbrojnych.
Według raportu ONZ ds. Uchodźców 7 na 10 przybyłych do  Europy przez Morze Śródziemne jest imigrantami ekonomicznymi.

Mimo wielu niedogodności, uprowadzeń, tortur, nie tamuje to strumienia imigracyjnego zmierzającego do Europy. Imigranci z czarnego lądu  zdają sobie sprawę, że wydane pieniądze zwrócą się wkrótce z nawiązką.


Społeczeństwa tzw. starej unii jeśli już zaczynają uświadamiać sobie w jakiej sytuacji się znaleźli i ile to ich będzie kosztować są poddawani permanentnemu praniu mózgu w którym liberalno-lewicowe media wspierające politykę migracyjną rządów mają w tym decydujący udział zmieniając imigrantów ekonomicznych w udręczonych okropnościami konfliktów zbrojnych uchodźców.

Gdyby to chodziło tylko o rozwiązanie kryzysu migracyjnego jedynym rozsądnym wyjściem byłoby ograniczenie lub likwidacja pomocy socjalnej dla imigrantów. Nie dajmy się zwieźć stawka jest znacznie wyższa.






sobota, 15 lipca 2017

Kanada skręca w lewo.

O tym, że władze Kanady rywalizują o miano najbardziej liberalnego państwa wiadomo nie od dziś, jednakże ostatnie doniesienia wprawiają w osłupienie nawet najgorętszych zwolenników tego kierunku.

Kanada zalicza się do grupy państw gdzie małżeństwa homoseksualne są legalne od 2005 roku. Idąc dalej tym tropem może już wkrótce stać się pierwszym krajem gdzie zoofilia będzie legalna.

Wyrok sądu najwyższego nie pozostawia złudzeń, po tym jak 7 sędziów przy sprzeciwie jednego opowiedziało się za przyznaniem racji oskarżonemu o gwałt i zoofilię ojcu wykorzystującego córki i psa, argumentując tym samym ,że nie można mówić o przestępstwie jeśli nie doszło do penetracji(niezależnie czy penetrującym jest zwierzę czy człowiek). Krótko mówiąc po wyroku sądu najwyższego każda inna czynność seksualna wykorzystująca zwierzęta nie będzie niezgodna z prawem.

Kolejna ,wydawałoby się nieprzekraczalna granica swobód seksualnych została w tyle.
Czego się można spodziewać po władzach i stojącym na czele rządu Kanady Justinie Trudeau, który wydaje rocznie 750 mln dolarów na wspieranie aborcji, bez żadnej weryfikacji sprowadza tysiącami uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu  przyznając z ujmującą szczerością , że Kanadyjczycy nie mogą jedynie tolerować islamu i muszą go w pełni zaakceptować a jego wyznawców darzyć sympatią, w przeciwieństwie do chrześcijan  których określił jako najgorszą część kanadyjskiego społeczeństwa.